WYSTAWA OBRAZÓW MAGDALENY LEWANDOWSKIEJ

W kwietniu i maju br. serdecznie zapraszamy do oglądania wystawy prac Magdaleny Lewandowskiej. Ekspozycja jest prezentowana w holu biblioteki głównej (ul. Poniatowskiego 20, Raszyn).

O Autorce prac:

Główne techniki malarskie: malarstwo olejne i akrylowe. W swojej obecnej twórczości rezygnuje z figuratywności na rzecz gry koloru, tekstury i emocji, pozwalając odbiorcy na indywidualną interpretację dzieła. W wieku szkolnym i licealnym liczne nagrody w konkursach plastycznych. Trzykrotny udział w wystawach, m.in. w Domu Kultury „Uśmiech” w Józefowie. Mieszkanka gminy Raszyn.

Podczas wernisażu 10 kwietnia, Magdalena Lewandowska tak mówiła o sobie i swojej twórczości:

„Parafrazując Panią Czubaszek, kobietę o zdecydowanie cudownym poczuciu humoru, śmiem twierdzić, że moje obrazy są nienachalnej urody. Nie jestem perfekcjonistką w tym co robię, choć staram się, żeby były dopracowane. Nie jestem wykształcona w tym kierunku, choć staram się poszerzać wiedzę na temat technik artystycznych. Zdecydowanie pomaga mi to w przekraczaniu granic własnych obaw i umacnianiu się w przekonaniu, że sztuka jest dla każdego. Od ołówka po farby olejne. Od malucha do seniora. Pytanie czy damy sobie szansę. Mam koleżankę, która tworzy świetne grafiki, ale mówi, że na dzień dzisiejszy zastanawiałaby się czy nie wystawi się na pośmiewisko. Mam koleżankę, która wątpiła czy dam radę iść w tym kierunku. Różni ludzie, różne obawy. Znam psycholożkę, która opowiadała mi, że ma obawy przed chodzeniem na wystawy, że nie zna się na tym, nie wie jak o tym rozmawiać, a przecież na co dzień mówi o emocjach. A mi się wydaje, że to wszystko sami sobie utrudniamy. I czasami nie trzeba żadnych słów, żeby wyrazić zachwyt czy niechęć, nudę – mój młodszy syn nie ma z tym większych trudności choć jeszcze mało mówi. A starszy z kolei bez ceregieli wołał: “Mamo, co Ty robisz?” Kiedy szykowałam pracę na wystawę. “Obrazu nie można wyszywać!” Żeby był starszy to powiedziałabym, że ma utarte poglądy przez edukację i stereotypy, ale on ma 6 lat i jest bardzo kreatywnym dzieckiem. No ale jak w końcu: można czy nie można? I ja w tym momencie cieszę się, że maluję hobbystycznie jako amator, bo daje mi to poczucie, że mam większą swobodę decyzji w jaki sposób to robię. Choć w dobie dzisiejszej sztuki i choćby przyklejaniu bananów – wszystko jest możliwe, to jednak myślę, że dalej mamy sporo uprzedzeń jeśli chodzi chociażby o technikę kolażu. Z tym humorystycznym akcentem pragnę wszystkich zachęcić do wyrażenia własnej opinii o odbiorze moich prac.”